Matti
Hautamaeki wygrał w bieżącym sezonie już szóste zawody
Pucharu Świata z rzędu. W sobotnim konkursie lotów narciarskich
w słoweńskiej Planicy Fin oddał skoki na odległość 223,5
i 219,5 m (436,6 pkt.) i różnicą zaledwie 0,1 pkt. pokonał
Andreasa Widhoelzla. Austriak miał łączną sumę odległości
(227,5 i 220 m) lepszą o pięć metrów od Hautamaekiego,
jednak sędziowie bardziej surowo ocenili jego skoki.
Na trzeciej pozycji uplasował się Bjoern Einar Romoeren,
który w finałowej serii najdłuższym lotem zawodów na
odległość 228,5 m zapewnił sobie awans o dziesięć pozycji.
Norweg swoim skokiem ustanowił także nowy rekord własnego
kraju.
Tuż za podium uplasował się jego rodak, mistrz świata
w lotach, Roar Ljoekelsoey. Piąte miejsce zajął Adam
Małysz, oddając skoki na odległość 223,5 i 214,5 m.
Sporo szczęścia miał Janne Ahonen, który w pierwszej
serii podparł swój skok przy lądowaniu i z 30. wynikiem
zakwalifikował się do drugiej serii. Zwycięzca Pucharu
Świata zdołał przesunąć się jeszcze na 17. miejsce.
Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie. Tylko skok
powyżej
200 metrów dawał awans do finałowej serii.
Zwycięstwo w klasyfikacji Pucharu Świata już w Lillehammer
zapewnił sobie Janne Ahonen, który na swoim koncie
ma 1675 punktów. Pewny drugiego miejsca jest także
Roar Ljoekelsoey (1360 pkt.). Na trzecie miejsce awansował
Matti Hautamaeki (1225), a na czwarte Adam Małysz
(1185). Fin i Polak wyprzedzili
po dzisiejszym konkursie Martina Hoellwartha i Jakuba
Jandę. Austriak zajął dziś 23. pozycję, a Czech był
dopiero 30.
W niedzielę wystartuje już tylko trzydziestu najlepszych
zawodników Pucharu Świata, a to oznacza, że zabraknie
m.in. Roberta Krnajca, który dziś był 10., czy Andersa
Bardala.
|


|